NIE SKŁADAMY BRONI
REAGUJEMY NA WYROK SĄDU W SPRAWIE SCT - UDERZAMY NA WIELU POLACH JEDNOCZEŚNIE
PROSZĘ O PAŃSTWA WSPARCIE
Szanowni Państwo!
Zaledwie wczoraj opuściliśmy salę Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie. To był dzień pełen napięcia, ale i ważnych dowodów na to, że nasza walka ma sens.
Fundacja Wolność i Własność została dopuszczona jako uczestnik postępowania – i to był nasz pierwszy sukces. Nasi pełnomocnicy: dr Monika Brzozowska-Pasieka, r.pr. Andrzej Dziurzyński oraz r.pr. Michał Molenda, przygotowali niezwykle precyzyjne stanowiska, które częściowo przekonały Sąd. WSA dostrzegł absurd związany z wymogiem zameldowania oraz wadliwość zapisów dotyczących placówek medycznych. To nasze wspólne, merytoryczne zwycięstwo!
Dziękuję Państwu, że w dotychczasowej drodze do tego momentu mogłem liczyć na Waszą pomoc.
Nie poprzestajemy jednak na tym rozstrzygnięciu. Jakby nie oceniać wczorajszego wyroku, strefa czystego absurdu w Krakowie wciąż istnieje. My chcemy całkowitego unieważnienia tej patologicznej uchwały.
Nasz zespół prawny nie traci czasu. Już od rana przygotowujemy skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Proszę mi wierzyć, to będzie dla nas wielka szansa, gdyż jako skarżący kasacyjnie będziemy mieć wszystkie prawa przynależne stronom – nie będzie można już dłużej lekceważyć naszej argumentacji, np. tej dotyczącej szerokiej gamy zarzutów w zakresie niezgodności z Konstytucją RP przepisów o krakowskiej SCT.
Być może teraz pomyślą Państwo o tym, że do takiej rozprawy i rozstrzygnięcia w NSA będzie musiało upłynąć trochę czasu. Tak, to prawda.
Dlatego jednocześnie ruszamy z potężną „ofensywą pism”. Pragnę Państwa poinformować, że już dziś złożyliśmy oficjalne skargi i wnioski o interwencję do:
  • Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych,
  • Rzecznika Praw Pacjenta,
  • Naczelnej Izby Lekarskiej
  • Krakowskiej Izby Lekarskiej.
Kolejne działania, w tym skarga do Rzecznika Praw Obywatelskich oraz ewentualne powództwa cywilne, są również w naszych planach. Chcemy poruszyć każdą instytucję, by wspierała naszą walkę o Państwa wolność i prywatność.
Dlatego też bardzo Państwa proszę o wsparcie nas w tej ciężkiej walce dobrowolnym datkiem w dowolnej kwocie. To zdecydowanie ułatwi i przyspieszy nasze prace:
WSPIERAM WALKĘ ZE STREFAMI CZYSTEGO ABSURDU!
Czy wiedzą Państwo, do czego dochodzi obecnie w Krakowie? Czy można sobie wyobrazić samorząd jakiegokolwiek miasta, który prowadzi wobec mieszkańców… szpitalną inwigilację?! A tak przecież miało się dziać pod rządami uchwały o krakowskiej SCT.
Nie ma na to naszej zgody! Na sali sądowej słyszeliśmy piękne przemówienia o ochronie zdrowia. A jak ta "ochrona" wygląda w praktyce?
Zgodnie z uchwałą, pacjent jadący na wizytę lekarską starszym autem musi podać do miejskiego rejestru: PESEL, imię, nazwisko, adres placówki i dokładny termin wizyty. Tworzy się baza danych wrażliwych, o której nie wiadomo, jak jest chroniona i kto ma do niej wgląd.
Co więcej – aby skorzystać z prawa do wjazdu, szpital musi mieć podpisaną umowę z Miastem. To, co usłyszeliśmy od pełnomocników magistratu, mrozi krew w żyłach: na ponad 30 krakowskich placówek medycznych, porozumienie podpisało zaledwie... SIEDEM. O innych placówkach pełnomocnik nie miał w ogóle żadnej wiedzy.
A co to oznacza? Tysiące chorych jadących na onkologię, kardiologię czy do szpitali dziecięcych, zostało wystawionych na pastwę 500-złotowych mandatów tylko dlatego, że ich placówka nie doszła do porozumienia z urzędnikami!
Upokarzające procedury Mało tego – chory po chemioterapii czy matka z gorączkującym dzieckiem mają „potwierdzać” swoją tożsamość na „specjalnych tabletach” wewnątrz placówek medycznych. Dlaczego przypadkowy urzędnik ma wiedzieć, kiedy i gdzie się leczysz? To odzieranie ludzi z godności tylko dlatego, że nie stać ich na nowy samochód.
Dlatego ośmielam się prosić Państwa o paliwo do tej walki. Przygotowanie kasacji do NSA, opłacenie wpisów sądowych oraz obsługa prawna przed organami w Warszawie to ogromny koszt. Miasto dysponuje nieograniczonym budżetem z naszych podatków – my dysponujemy tylko tym, co Państwo zechcą przekazać na naszą wspólną walkę o wolność.
Czy mogę liczyć na Państwa w tym decydującym momencie? Każdy datek – 50 zł, 100 zł, czy 200 zł – to realne wsparcie dla naszych prawników, którzy spędzają noce nad aktami tej sprawy. To także środki na ekspertyzy biegłych inżynierów i architektów, które pozwolą nam wygrać w NSA.
WSPIERAM SKARGĘ KASACYJNĄ PRZECIWKO SCT I WALKĘ Z INWIGILACJĄ MEDYCZNĄ
Pod powyższym linkiem odnajdą Państwo naszą podstronę na nieoddamymiasta.pl, na której prowadzimy zbiórkę środków na ten cel. Jest tam też licznik poziomu realizacji zbiórki oraz formularz wpłaty, za pomocą którego w prosty i bezpieczny sposób przekażą Państwo datek w dowolnej kwocie.
Drodzy Państwo, bardzo proszę – pamiętajmy o naszej wspólnej misji. Jesteśmy głosem tych, którzy nie zgadzają się na odzieranie z godności w imię "czystego absurdu". To my, a nie miasto walczymy o ludzi chorych! Raz jeszcze dziękuję, że w tej walce jesteście Państwo z nami.
Z wyrazami wdzięczności i bojowym pozdrowieniem,
[podpis]
Sławomir Skiba
„Nie Oddamy Miasta”
Fundacja Wolność i Własność