Szanowni Państwo!
Nasza stolica, jak mało które miasto w Polsce, potrzebuje RATUNKU.
Ogrom patologii, jaki w ostatnich latach nagromadził się w Warszawie za sprawą wyjątkowo szkodliwych, pazernych i aroganckich polityków najlepiej ilustruje przykład tzw. Strefy Czystego Transportu – przez nas konsekwentnie nazywanej STREFĄ CZYSTEGO ABSURDU.
W rewolucyjnej gorliwości wdrażania rozwiązań utrudniających życie mieszkańcom ratusz pod wodzą Rafała Trzaskowskiego prześcignął nawet… Kraków!
Wiem, o czym piszę, bowiem to właśnie w grodzie Kraka po raz pierwszy w Polsce zakazano ludziom jazdy własnym autem po mieście – jeśli tylko nie mieściło się w rygorystycznych kryteriach „wjazdu do strefy”. I my jako grupa „Nie Oddamy Miasta” tę strefę zaskarżyliśmy w 2023 r. do wojewody oraz do sądu. Nie bez sukcesu…
Władze Warszawy – widząc wówczas rosnący opór społeczny w Krakowie – przygotowały bardziej perfidny i przebiegły projekt SCT, który trudniej już było podważyć na samym tylko gruncie prawno-ustrojowym. Mówiąc obrazowo, gdy w Krakowie do mieszkańców wystrzelono prosto z armaty, w Warszawie nalano wodę do wielkiego kotła, przygotowując się na powolne gotowanie żaby.
Ale rewolucja pchana przez skrajną lewicę, pod rękę z magistratem Trzaskowskiego, musiała w końcu wygenerować falę oburzenia, nie tylko poprzez stopniowe zaostrzanie „strefy”, ale również przez całą plejadę absurdalnych decyzji i wydarzeń, takich jak:
  • Obsadzenie partyjnymi nominatami setek stanowisk w administracji, a także w spółkach miejskich i szpitalach (kto z nas nie słyszał o aferze w Szpitalu Południowym?!).
  • Potwierdzone zarzutami prokuratorskimi przypadki korupcji.
  • Dramatyczny, celowo degradowany stan infrastruktury drogowej – wskutek likwidacji pasów jezdni, tuneli, a nawet całych ulic, miasto korkuje się na niespotykaną dotąd skalę (w tej sprawie też prowadzimy interwencje).
  • Rekordy etatyzmu – w stolicy zasiada obecnie ponad 9000 urzędników – to wzrost o 50% w ciągu dwóch dekad!
Mógłbym te zarzuty wymieniać dalej, ale zamiast tego chciałbym Państwu powiedzieć coś jeszcze ważniejszego – ten stan rzeczy WSPÓLNIE MOŻEMY ZMIENIĆ.
TAK! Zgadzam się, że władze Warszawy trzeba odwołać
I tu dochodzę do przyczyny, dla której zdecydowałem się wysłać do Państwa tę wiadomość. To inicjatywa, którą niezależne grupy obywateli i działaczy społecznych nazwały – zupełnie nieprzypadkowo – podobnie do nazwy oddziału ratunkowego szpitala.
Ratunkiem dla Warszawy jest bowiem S.O.R. – Stołeczna Operacja Referendalna. I my jako Fundacja Wolność i Własność zdecydowaliśmy się tej inicjatywie udzielić wsparcia.
Logo Stołecznej Operacji Referendalnej
To, co po części udało się w Krakowie, można i wręcz trzeba powtórzyć w stolicy naszego kraju. Rafał Trzaskowski udowodnił nam bowiem dobitnie, że zasługuje na odwołanie go przed końcem kadencji ze stanowiska Prezydenta Warszawy.
Mało tego, inicjatywa referendalna SOR to zarazem zbiórka podpisów pod referendum, które zdecyduje także o losach całej Rady Miasta Stołecznego Warszawy. TAK, tych (bez)radnych również możemy odwołać.
Dlatego też, w porozumieniu z szefem inicjatywy SOR panem Maciejem Wilkiem, postanowiłem zwrócić się do Państwa z uprzejmą prośbą o pomoc w zbiórce podpisów pod tymże wnioskiem referendalnym. Niestety, zadanie jest trudne, gdyż wymaga w skali Warszawy zebrania aż 132 tysięcy podpisów.
Ekipa komitetu referendalnego delikatnie zasugerowała nam dwie drogi pomocy – być może mogą Państwo, choćby w niewielkim zakresie, skorzystać z którejś z nich?
  1. Samodzielnie wydrukować listy do zbierania podpisów (link poniżej), a następnie zebrać jak najwięcej podpisów wśród znanych Państwu osób: sąsiadów, bliskich z rodziny, znajomych z pracy itd. – ważne, by byli to mieszkańcy Warszawy.

    Pod tym linkiem (strona komitetu referendalnego) można pobrać listę podpisów do wydrukowania

    Wypełnione karty przekazujemy wolontariuszom w dowolnym punkcie SOR albo wysyłamy pocztą lub InPostem na adres:
    Stołeczna Operacja Referendalna
    al. Niepodległości 18, piętro 6
    02-653 Warszawa
  2. Wsparcie w zbiórce podpisów w jednym z punktów na mieście – to wyjątkowo efektywna forma pomocy. Proszę mi uwierzyć, już jedna lub dwie godziny takiego dyżuru w jakimś ruchliwym miejscu miasta (które ustalą Państwo z przedstawicielem komitetu) pozwala zebrać więcej podpisów niż wśród rodziny i najbliższych znajomych. Wiem, o czym mówię, gdyż w tym roku nasi ludzie w ten właśnie sposób zbierali już podpisy pod wnioskiem referendalnym w Krakowie.

    Ekipa SOR oferuje tutaj pomoc – dostarczenie stolika i innych materiałów potrzebnych do prowadzenia takiego punktu. Jeśli mają Państwo kogoś do wspólnego wyjścia na miasto (wystarczą choćby 2-3 osoby), taka zbiórka podpisów może przynieść świetne efekty.

    Aby pomóc w ten sposób w zbiórce podpisów, wystarczy wypełnić bardzo prosty formularz na tej stronie komitetu referendalnego i poczekać na kontakt ze strony SOR:

    sor.waw.pl/deklaracja

    Tak jak to zrobił ten wolontariusz, który na krótkim nagraniu powiedział, dlaczego zaangażował się w zbiórkę podpisów – właśnie z uwagi na walkę z kierowcami, zwężanie ulic, likwidowanie miejsc postojowych, rosnące koszty komunalne i piętrzące się afery:
    https://www.facebook.com/reel/1711178430160604
Państwo najlepiej wiecie, jakie macie możliwości godzinowe, organizacyjne itd. Z pewnością każda, choćby najmniejsza pomoc w zbiórce podpisów pod warszawskim referendum, może mieć tu ogromne znaczenie.
Kto wie, może na końcu, już przy weryfikacji całości, to te kilkadziesiąt czy kilkaset podpisów przeważy szalę i zdecyduje o tym, że referendum w Warszawie – największym mieście Polski – odbędzie się? To z pewnością politycznie mogłoby wywołać istne trzęsienie ziemi w magistracie, a przy okazji – zahamować zapędy władz stolicy w dalszym utrudnianiu nam życia i paraliżowaniu rozwoju miasta.
Moja ostatnia prośba do Państwa wiąże się z czasem. Gdy piszę te słowa, zostało 39 dni do końca terminu na zebranie podpisów. Jak informuje ekipa SOR, obecnie zebranych jest ok. 40 tysięcy podpisów, a więc 30% z minimalnej liczby potrzebnej do skutecznego zwołania referendum.
Jeśli zatem to możliwe, proszę Państwa o pilną reakcję na moją prośbę. Nie oddawajmy Warszawy na kolejne lata w ręce skompromitowanych twórców SCT i wielu innych patologii.
Z pozdrowieniami,
Sławomir Skiba
[podpis]
Fundacja Wolność i Własność