wolność i własność

sub-icon-1.png
archive

Archive

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam.

Banerowa kampania przeciwko SCT! Zaczynamy od Warszawy i Krakowa

Władze dużych miast pokazały, że traktują konsultacje społeczne związane z ważnymi decyzjami jako formalność, do której nie przywiązują większej wagi. Tak było już w Krakowie i Warszawie. Rady tych miast przegłosowały Strefy Czystego Absurdu, chociaż SCT to bujda na resorach. Są oparte na wybiórczych i naciąganych danych, ale stręczy się je opinii publicznej jako rzekomą konieczność. Politycy i urzędnicy wciskają je na siłę – zasłaniając się wymogami ustawy o elektromobilności, Zielonym Ładem, ekologią, polityką UE… Mówimy temu: „dość!”

Kraków: sprawa SCT w rękach wojewody. Składamy wniosek o unieważnienie!

Radni zagłosowali jak im prezydent miasta oraz szefowie klubów nakazali, a my nie pozostawiamy bez mocnej odpowiedzi skandalicznego faktu wprowadzenia przez samorząd Krakowa „Strefy Czystego Transportu”. Nasi przedstawiciele w ubiegłą środę złożyli w tej sprawie obszerne pismo w Urzędzie Wojewódzkim w Krakowie.

donald trump

USA: ekorewolucja w odwrocie. Polska: obowiązkowe SCT! „Nie Oddamy Miasta” ma na to receptę!

W czasie kiedy w Europie wałkuje się absurdalne zapisy dotyczące zielonego ładu, a władze w Polsce przymuszają samorządy do wprowadzania obowiązkowych „Stref Czystego Transportu”, w Waszyngtonie wieje wiatr zmian. Wszystko za sprawą prezydenta Donalda Trumpa. Czy amerykański sprzeciw wobec klimatyzmu wywoła zmiany na Starym Kontynencie? Póki co w Polsce musimy mierzyć się z ekoszaleństwem. Ale kampania „Nie Oddamy Miasta” jest na to receptą!

SCT uderzy w strategiczne firmy. Związkowcy Elektrociepłowni w Krakowie ostrzegają i protestują!

Projektując Strefę Czystego Transportu w Krakowie nikt w urzędzie nie pomyślał… I choć chciałoby się poniekąd zasadnie urwać zdanie w tym miejscu, to jednak sprawa jest zbyt poważna, aby ironizować. Okazuje się, że planowane ograniczenia uderzą w strategiczne, nie tylko dla Krakowa, zakłady. Ich pracownicy zostaną bowiem przez wprowadzenie „strefy” wykluczeni komunikacyjnie. A to może oznaczać zakłócenia produkcji np. energii eklektycznej czy ciepła.