NIE ODDAMY MIASTA!

Wiadomości:

Po wielu miesiącach prac doprowadziliśmy do przełomu wokół stref czystego absurdu Do Trybunału Konstytucyjnego trafił wniosek z podpisami 100 posłów – o stwierdzenie niezgodności z Konstytucją źródła problemów z SCT – przepisów Ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych. To ta ustawa (art. 39-40) jest podstawą instalowania stref w kolejnych polskich miastach, w tym tak rażąco absurdalnej, niesprawiedliwej i bezprawnej „strefy”, jak w Krakowie.
Mijający tydzień przyniósł ze sobą ważną informację dla Szczecina: władze miasta nie odstępują od zamiaru ustanowienia na jego obszarze strefy czystego transportu. Druzgocące dla projektu głosy, jakie mieszkańcy wyrazili w trakcie konsultacji społecznych, skutkują jednak pewnymi, w dużej mierze symbolicznymi, ustępstwami ze strony szczecińskiego magistratu. Ostatecznie jednak, Rada Miasta 24 marca pochyli się nad projektem, który nie różni się specjalnie od tego, jaki przedstawiony został mieszkańcom w zeszłym roku.
Za nami niezwykle intensywne i merytoryczne spotkanie z przedsiębiorcami oraz mieszkańcami Krakowa, poświęcone realiom prawnym związanym z wprowadzeniem w mieście tzw. strefy czystego transportu.
Szkodliwe „Strefy Czystego Transportu” funkcjonują pomimo sprzeciwu większości społeczeństwa i… większości elity politycznej obecnej w Sejmie. Dlatego też stworzyliśmy petycję, w której domagamy się od polityków pilnej zmiany Ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych, a tym samym wyeliminowania problemu SCT w polskich miastach.
Fundacja Wolność i Własność zaprasza mieszkańców Krakowa i okolic na otwarte spotkanie z prawnikami w sprawie konsekwencji wprowadzenia Strefy Czystego Transportu.
Wojewódzki Sąd Administracyjny wydał cztery orzeczenia dotyczące skarg na uchwałę ustanawiającą Strefę Czystego Transportu w Krakowie.
Wyrok WSA w sprawie Strefy Czystego Transportu w Krakowie – zapowiedź skargi kasacyjnej do NSA.
Rozszerzamy ofensywę prawną przeciwko strefie czystego absurdu, nazywaną mylnie w oficjalnych dokumentach jako Strefa Czystego Transportu w Krakowie. Jako uczestnik postępowania w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym, Fundacja Wolność i Własność złożyła uzupełniające stanowisko, w którym szeroko omawiamy dwunasty już zarzut wobec uchwały ustanawiającej krakowską SCT – zarzut dotykający naruszeń przy pozyskiwaniu i przetwarzaniu wrażliwych danych osób ubiegających się o wjazd do strefy.
Już w sobotę 10 stycznia przed siedzibą Zarządu Dróg Miasta Krakowa odbędzie się ogólnopolski protest przeciwko Strefie Czystego Transportu. „Dość milczenia! Dość wyrzucania naszych postulatów do kosza! Dość aroganckiej polityki wymierzonej w społeczeństwo! SCT to nie ekologia – to ideologia, która uderza w naszą wolność i prawo własności. Te strefy uderzają w najsłabszych: seniorów, rodziny i osoby mniej zamożne. Nie pozwólmy na wykluczenie komunikacyjne i przymusowe opłaty!” – napisaliśmy w zaproszeniu skierowanym do czytelników mediów społecznościowych.
Wystąpiliśmy do Wojewody Małopolskiego aby złożył na adres Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego wniosek o wstrzymanie wykonania uchwały Rady Miasta Krakowa w sprawie ustanowienia tzw. Strefy Czystego Transportu (SCT).
Polaków nurtują coraz bardziej kwestie zadłużenia państwa, konsekwencje zaciągniętych przez nie zobowiązań oraz sposoby wyjścia z tego problemu. Jak wiemy, od wielu lat nasz krajowy budżet notuje deficyt, który w ostatnim czasie przybrał olbrzymie wręcz rozmiary, praktycznie uniemożliwiając normalne funkcjonowanie państwa. Obciążenie spłatą długu jest już tak duże, że wiąże nam ręce. Uderza w inwestycje, rozwój państwa, dobrobyt mieszkańców. To już jednak nie tylko problem kasy państwowej. Schodzi on po drabince władzy coraz niżej, a więc do samorządów.
W szalonym dążeniu do egalitaryzmu (neo)marksiści nie cofną się przed żadnym absurdem. Najbardziej nawet obłąkańczą ideę przekują w obowiązujące prawo i z żelazną konsekwencją będą egzekwować jego przestrzeganie.
Uczeni na usługach polityków i lobbystów? Taki obraz wyłania się z dwóch opisanych poniżej spraw dotyczących naukowych badań mających uzasadniać bądź zaprzeczać sensowności wprowadzania drastycznych, niezwykle kosztownych strategii tłumaczonych „walką o klimat”, groźbą „globalnego ocieplenia” i ekologicznej katastrofy naszej planety…
W wielu krajach europejskich kierowcy pojazdów zasilanych LPG (Liquified Petroleum Gas) mogą korzystać z różnych ulg. Przykładowo, wymogi co do norm Euro są dla nich łagodniejsze niż w stosunku do niewyposażonych w instalację LPG pojazdów benzynowych i diesli. Są też w niektórych przypadkach łagodniej traktowane przez autorów reguł dotyczących „stref czystego transportu” (SCT), jednak zasady te różnią się w zależności od kraju i miasta.
Wojewoda Krzysztof Jan Klęczar nie unieważnił uchwały Rady Miasta Krakowa o Strefie Czystego Transportu pomimo ogromnego sprzeciwu społecznego – w tym licznych samorządów – wobec przepisów wprowadzonych przez władze stolicy Małopolski. System dyskryminujący kierowców, których auta zarejestrowane są poza stolicą regionu, prawdopodobnie wejdzie w życie z początkiem przyszłego roku. Wyrażone przez wojewodę oczekiwania „dialogu” ze strony RMK można włożyć między nie-pobożne życzenia. Radni i prezydent Krakowa dali bowiem w ostatnich miesiącach, przy okazji wprowadzania SCT, pokaz wybitnej arogancji. Głos opinii społecznej jest więc jeszcze zbyt mało donośny dla radnych i urzędników? Cóż postaramy się, żeby w niedalekiej przyszłości usłyszeli go nawet najbardziej głusi na potrzeby i żądania mieszkańców.
Takiego oporu ze strony lokalnych samorządów inspirowanych przez ruchy społeczne jeszcze nie oglądaliśmy. Przeciwko projektom oraz uchwałom o wprowadzeniu „Strefy Czystego Transportu” w stolicy województwa wystąpiły dotychczas władze 20 małopolskich gmin, sejmik wojewódzki, rada powiatu krakowskiego oraz stowarzyszenia samorządowe i małopolski samorząd rolniczy. Zlekceważenie tylu istotnych głosów przez prezydenta Aleksandra Miszalskiego oraz Radę Miasta Krakowa sprawiło, że uwagę wszystkich zainteresowanych tą kwestią skupia teraz spodziewana lada dzień decyzja Wojewody Małopolskiego Krzysztofa Klęczara. Może on w całości bądź w części unieważnić uchwałę RMK albo też zaskarżyć ją do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.
Władze dużych miast pokazały, że traktują konsultacje społeczne związane z ważnymi decyzjami jako formalność, do której nie przywiązują większej wagi. Tak było już w Krakowie i Warszawie. Rady tych miast przegłosowały Strefy Czystego Absurdu, chociaż SCT to bujda na resorach. Są oparte na wybiórczych i naciąganych danych, ale stręczy się je opinii publicznej jako rzekomą konieczność. Politycy i urzędnicy wciskają je na siłę – zasłaniając się wymogami ustawy o elektromobilności, Zielonym Ładem, ekologią, polityką UE… Mówimy temu: „dość!”
Radni zagłosowali jak im prezydent miasta oraz szefowie klubów nakazali, a my nie pozostawiamy bez mocnej odpowiedzi skandalicznego faktu wprowadzenia przez samorząd Krakowa „Strefy Czystego Transportu”. Nasi przedstawiciele w ubiegłą środę złożyli w tej sprawie obszerne pismo w Urzędzie Wojewódzkim w Krakowie.
Do 11 czerwca żyliśmy w niepewności. Radni Krakowa byli kompletnie pogubieni, o czym świadczyło zakończone bez kworum posiedzenie poniedziałkowej komisji, jak też i skandalicznie (i z naruszeniem prawa!) zakomunikowane wyniki ostatnich konsultacji. Ale stało się: SCT w Krakowie została uchwalona. W związku z taką decyzją radnych, wypada przypomnieć kilka faktów.
Proszowice, Igołomia-Wawrzeńczyce, Koszyce… Kolejne gminy dołączyły w ostatnich dniach do grona samorządów protestujących przeciwko projektowi „Strefy Czystego Transportu” w Krakowie, czyli perfidnej dyskryminacji kierowców, przemycanej pod hasłami ekologii. Ktoś powie: nikt nie słyszał o tych miejscowościach a sprawa jest lokalna. Nic bardziej mylnego! Dotyczy ona bowiem Krakowa, a rozstrzygnięcie, które już niedługo zapadnie w stolicy Małopolski, będzie mieć olbrzymi wpływ na podobne decyzje w kolejnych metropoliach. Niedługo później – także w coraz mniejszych lokalizacjach. Trzeba więc zatrzymać ten walec, zanim rozpędzi się, na dobre dla lobbystów i ekoszaleńców, a na złe – dla nas, zwykłych Polaków.
Testy decydujące o dopuszczeniu – bądź nie – do ruchu miejskiego poszczególnych modeli samochodów oparte są na niemiarodajnych kryteriach. Producenci aut z łatwością zresztą obchodzą oznaczane kolejnymi numerami normy Euro. Gdyby w tej super-kosztownej „zabawie” naprawdę chodziło o ekologię, inwencja i nakłady kierowane byłyby w dużej mierze na ulepszanie starszych, mniej kosztownych samochodów. Zamiast tego, urzędnicy prześcigają się w tworzeniu coraz to surowszych kryteriów. Władze publiczne zaś skwapliwie wcielają je w życie – ku utrapieniu kierowców.
Zaprezentowano nowy projekt „Strefy Czystego Transportu”, sygnowany przez prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego. Niestety, zlekceważono i zignorowano w nim niemal wszystkie głosy mieszkańców z minionego półrocza. Dlatego też w tym kluczowym momencie – przed decyzją radnych – nie możemy milczeć. W ramach kampanii Nie Oddamy Miasta prezentujemy Wam gotowy projekt pisma, które można wysłać jako swój głos w konsultacjach ostatniej szansy.
Władze Krakowa z dumą ogłosiły kolejne plany wprowadzenia Strefy Czystego Transportu (SCT), obejmującej swoim obszarem niemal całe miasto. Ma być to krok w stronę „zielonej przyszłości”. Jednak rzeczywistość jest znacznie mniej optymistyczna. Niemcy, pionierzy wdrażania takich właśnie stref, nie bez powodu właśnie z nich rezygnują…
Przybyliśmy, zabraliśmy głos, przekonywaliśmy! Ekipa „Nie Oddamy Miasta” pozytywnie odpowiedziała na zaproszenie ze strony Fundacji Nowej Wspólnoty. Dotyczyło ono udziału w warsztacie zatytułowanym „Porozmawiajmy o SCT”, który zorganizowano w Warszawie w dniu 27 marca 2025 r.
Pamiętacie Państwo czasy pierwszych instalacji gazowych w samochodach, które złośliwi porównywali do kuchenek gazowych? Okazuje się, że w tej analogii było ziarno prawdy. I choć nikt rozsądny nie potraktuje na poważnie pytania o wjazd kuchenką do SCT, to jednak analiza badań naukowych na temat emisji NO2 przez te domowe urządzenia, stawia pod dużym znakiem zapytania sens toczonej kosztem kierowców walki o eliminację dwutlenku azotu z naszych miast…
„100 Argumentów Przeciwko Zielonemu Ładowi” – to zgrabna książka, która odkryje przed Tobą prawdę o tzw. Europejskim Zielonym Ładzie i wszystkich jego pochodnych: działaniach, aktach, regulacjach! Dzięki zebraniu w formie krótkich i rzeczowych opracowań najważniejszych zagadnień związanych z tym unijnym programem, w Twoje ręce trafia swoiste kompendium wiedzy, demaskujące mity nadciągającego „zielonego komunizmu”.
„NIE dla Strefy Czystego Transportu w Krakowie” – pod tym hasłem podpisuje się już nie tylko coraz więcej mieszkańców Krakowa i okolic, ale i przedstawicieli lokalnych samorządów. Powód? Klimatystyczne pomysły władz miasta spowodują wiele szkód ekonomicznych i społecznych, a nie poprawią jakości powietrza w mieście. I coraz więcej osób to dostrzega – propozycje magistratu, to nic innego jak Strefy Czystego Absurdu. Jako „Nie Oddamy Miasta”, głośno mówimy o tym od kilku lat! Dziś nasze argumenty podziela coraz więcej środowisk.
Szczeciński radni PiS chcą, by władze miasta wycofały się z planów mających na celu wprowadzenie w mieście Strefy Czystego Transportu. Miasto nie jest do tego zobligowane, bo ma czyste powietrze. Ale jego włodarze chcieli tak zdobyć „eko-punkty” na dofinansowanie z UE zakupu tramwajów. Już wiadomo, że punktów nie ma. Projekt SCT… został. Po co?
Grupa Radnych Dzielnicy XVIII Nowa Huta chce lokalnego sprzeciwu wobec planów wprowadzenia na terenie Krakowa Strefy Czystego Transportu. Jak wskazują, strefa dzieliłaby mieszkańców dzielnicy i wprowadzała niepotrzebne utrudnienia. W Nowej Hucie bowiem przekroczenia obowiązujących norm jakości powietrza… od dekady nie występują.
W czasie kiedy w Europie wałkuje się absurdalne zapisy dotyczące zielonego ładu, a władze w Polsce przymuszają samorządy do wprowadzania obowiązkowych „Stref Czystego Transportu”, w Waszyngtonie wieje wiatr zmian. Wszystko za sprawą prezydenta Donalda Trumpa. Czy amerykański sprzeciw wobec klimatyzmu wywoła zmiany na Starym Kontynencie? Póki co w Polsce musimy mierzyć się z ekoszaleństwem. Ale kampania „Nie Oddamy Miasta” jest na to receptą!

Twoje auto nie wjedzie do „strefy”?
Nowe przepisy uderzą w Ciebie, Twoich bliskich lub firmę?

Napisz do nas – pomagamy osobom poszkodowanym szkodliwymi przepisami:

Wesprzyj naszą działalność

Ruch Społeczny „Nie Oddamy Miasta” chce normalności, sprzeciwia się łamaniu praw obywatelskich, niszczeniu wolności działalności gospodarczej i rozpadowi więzi społecznych.

Nasza działalność jest możliwa tylko dzięki darczyńcom.

Każdy datek wpłacany na rzecz Ruchu przeznaczamy na: 

  • kampanię informacyjną w przestrzeni internetowej, ujawniającą faktyczne regulacje i drastyczne skutki ich wprowadzenia w zakresie tzw. stref czystego transportu; 
  • wydruk i kolportaż wśród mieszkańców największych polskich miast ulotek informujących o zagrożeniach wynikających z tzw. stref czystego transportu;
  • działania edukujące i mobilizujące opinię publiczną (spotkania, konferencje, raporty, artykuły i nagrania wideo) na rzecz obrony podstawowych wolności i praw obywatelskich, szczególnie wobec zagrożeń wynikających z realizacji Agendy 2030 i implementacji zasad „zrównoważonego rozwoju”.

Wypełnij formularz:

Swój datek w dowolnej kwocie szybko i bezpiecznie przekażesz dzięki systemowi płatności Przelewy24:

  • przelewem z bankowości internetowej – kliknij, aby zobaczyć listę banków
  • kartą płatniczą (Visa, MasterCard)
  • gotówką przekazem pocztowym lub przelewem tradycyjnym – wystarczy na ekranie płatności wybrać opcję „Przelew online i tradycyjny” a następnie ostatnia opcja na liście – „Przekaz i przelew tradycyjny”. Po kliknięciu zobaczysz listę banków z numerami kont oraz ikonami drukarki (są to druczki pocztowe z danymi do wpłaty)
Koordynator kampanii Nie Oddamy Miasta: